Skocz do zawartości

Forum Polski Kurnik używa cookie. Przeczytaj Polityka prywatności aby dowiedzieć się więcej. Aby usunąć tą wiadomość, proszę kliknąć w przycisk po prawej: Akceptuje użycie cookie
  • Zaloguj korzystając z Facebooka Zaloguj korzystając z Twittera Log In with Google      Logowanie »   
  • Rejestracja
facebook

falco66

Rejestracja: 09 lip 2011
OFFLINE Ostatnio: 30 sie 2018 07:35
-----

Moje tematy

skunks

20 sierpień 2018 - 16:07

Chciałbym się podzielić "doświadczeniem" odnośnie posiadania skunksa.

Tak. Skunksa.

Tak się złożyło, że nasza córeczka zapragnęła skunksa i znalazła go sobie na olx.

Pan który go sprzedawał, miał problem, bo - nie miał czasu by zajmować się zwierzęciem, a po drugie - nie akceptowały go (skunksa) pozostałe pupile Pana - pieski/koty.

Skunks był więc nie do końca udomowionym stworzonkiem, dla jego dobra przetrzymywanym w klatce, i posiadającym swój charakterek.

Ogólnie biorąc, nie jest pieszczochem,ale pomimo tego jest fajnym przyjacielem domu.

To tak na wstępie.

Piszę ten temat jednak z innego powodu. Może to wszytko jest zbiegiem okoliczności, jednak, po zimie, po udostępnieniu skunksowi przebywania na działce 24h/dobę, doświadczyłem ciekawych obserwacji.

Od paru lat nigdy nie udawało nam się uzyskać potomstwa kaczek ozdobnych przetrzymywanych na otwartym wybiegu. Dochodziło również do straty jajek gęsi i łabędzi. O bażantach które zagnieździły się poza zabudowaniami nie wspomnę.

Sąsiedzi informowali, że podobno widzieli wbiegające na nasze podwórze różne drapieżniki typu łasice / kuny / tchórzofretki. - przyjmowałem te "doniesienia" dosyć sceptycznie - przecież mamy psa no i koty.

Tego roku, zmieniłem jednak swój punkt widzenia.

Wiosną znalazłem na posesji dwie martwe łasice. W "domku" gdzie nocują co cenniejsze ptaki i gdzie przechowuję karmę, nie uświadczysz myszy (kiedyś miałem problem nawet z ich wnikaniem do domu).

Karczowniki niszczyły korzenie drzewek owocowych, a krety niszczyły trawnik i warzywniak - dziś nie widzę skutków ich działania.

Skunks łazi sobie nocą po działce, kopie w różnych miejscach czegoś szukając ( nie widzę pędraków turkucia którego miałem sporo ). Łazi sobie stworzonko i dziwnym trafem omijają nas dotychczasowe "nieszczęścia........