Skocz do zawartości

Forum Polski Kurnik używa cookie. Przeczytaj Polityka prywatności aby dowiedzieć się więcej. Aby usunąć tą wiadomość, proszę kliknąć w przycisk po prawej: Akceptuje użycie cookie
  • Zaloguj korzystając z Facebooka Zaloguj korzystając z Twittera Log In with Google      Logowanie »   
  • Rejestracja
facebook

falco66

Rejestracja: 09 lip 2011
OFFLINE Ostatnio: 30 sie 2018 07:35
-----

#108992 Kruki do odstrzału.

Napisane przez falco66 w 12 styczeń 2014 - 18:06

Nie zgadzam się. I to z prostej przyczyny. Myśliwy może i postąpi zgodnie z zasadami łowieckimi , kłusownik na pewno odstrzeli najcenniejsze egzemplarze. Skoro wyeliminujemy najlepsze genotypy to pozostaną te słabsze. O konsekwencjach dla populacji chyba nie muszę się rozpisywać.


  • 1


#108869 Kruki do odstrzału.

Napisane przez falco66 w 01 grudzień 2013 - 14:55

Mylisz się kolego. Nie tylko w Masaj Mara które podałem jako ewidentny przykład przemieszczania się zwierząt, ale również we wszystkich pozostałych parkach, czy rezerwatach graniczących z terytorium innych państw, gdzie dochodzi do polowań, odłowów, przesiedleń, mamy do czynienia z ingerencją ludzką wpływającą na populację zwierząt bytujących w Kenii. Z Twojej wypowiedzi mógłby ktoś wywnioskować że dane zwierzęta są niejako "zamknięte" w danym ochronnym terenie. Nic bardziej błędnego. Nie tylko wielka migracja ma miejsce na sawannach Afryki ale również normalne przemieszczanie się zwierząt w skutek zmieniającej się szaty roślinnej stanowiącej bazę pokarmową, czy w skutek dostępności do wodopoju. Będąc w Masaj Mara np, nie udało mi się zobaczyć nosorożca czarnego, gdyż poprostu osobniki tamtejsze powędrowały sobie do Tanzanii. I pomimo dobrego napiwku, mój przewodnik, był bezsilny. Zapraszał mnie za miesiąc, twierdząc że wtedy już będą. Niestety - z wiadomych względów, nie skorzystałem z jego zaproszenia. Zwierzęta jakoś nie respektują naszych "ludzkich" granic terytorialnych i łażą gdzie chcą i kiedy uważają to za stosowne. Praktycznie wszystkie tamtejsze gatunki roślinożerne przemieszczają się. Nie tylko gnu, czy zebry, wśród których zdarzają się również osobniki które nie migrują za każdym razem, a wybierają "czasowy" pobyt na danym terenie. Co się tyczy drapieżników, to byłbym również powściągliwszym w stosunku do Twojej wypowiedzi. Zgadza się jedno - to zwierzęta terytorialne, jednak zasięg takiego rewiru ma znaczące rozmiary i nie rzadko może przekraczać granice poszczególnych państw. Parki, czy rezerwaty, to nie zoo. Nie za każdym razem udaje się zobaczyć drapieżnika. On też lubi "połazić". W Amboseli  i Tsawo np. Widziałem jedynie lwice z młodymi, geparda, ciekawostka - serwala, i hienę.  Dopiero w Masaj Mara, udało się zobaczyć praktycznie wszystkie duże koty, łącznie z lampartem, czym nie każda z osoba bywająca w Afryce może się pochwalić. Wniosek chyba sam się nasuwa. Jeżeli zwierzęta mogą się przemieszczać swobodnie - muszą trafić na tereny na których nie obowiązuje ich ochrona. Skoro tak - to człowiek, nawet w dzikiej Afryce, wpływa na populację poszczególnych gatunków.


  • 1


#108831 Kruki do odstrzału.

Napisane przez falco66 w 22 listopad 2013 - 21:31

"

Od czterdziestu lat naukowcy badają interakcje pomiędzy wilkami a łosiami na Isle Royale, największej wyspie Jeziora Górnego. Teraz populacja tamtejszych wilków jest skrajnie zagrożona, ubiegłego lata nie urodziło się żadne szczenię.

Na Isle Royale żyje już tylko 8 wilków. Wszystkie są ze sobą blisko spokrewnione, a zwierzęta te unikają rozmnażania się w kręgu bliskich krewnych. Taki sposób rozmnażania zwiększa bowiem ryzyko odziedziczenia wad genetycznych. Te już i tak są obecne w populacji. W 2009 roku opublikowano wyniki badań, z których wynika, że 58% wilków z Isle Royale cierpi na deformacje kręgosłupa. Mimo, iż nie przeszkadzały one zwierzętom w funkcjonowaniu, były bardzo rozpowszechnione.

Teraz biolodzy zastanawiają się, co dalej z populacją z Isle Royale. Część naukowców uważa, że należy pozwolić obecnej populacji wymrzeć, a później sprowadzić na wyspę kolejne wilki, by kontrolowały łosie. Inni twierdzą, że już teraz należy wprowadzić wilki z zewnątrz, by zachować obecną populację.

Obecność wilków jest konieczna dla zachowania ekosystemu wyspy. Zanim sprowadzono tam wilki, łosie pustoszyły miejscowe lasy. W latach 80. ubiegłego wieku, kiedy populacja wilka została zdziesiątkowana przez parwowirusa psiego, naukowcy przeprowadzili jedne z pierwszych w dziejach badań, które dostarczyły dowodów na istnienie lądowej kaskady troficznej i powiązali obecność wilków ze zdrowiem drzewostanu. Wykazali wówczas, że lasy są zdrowsze jeśli populacja wilka jest większa.

Badania prowadzone na Isle Royale to wyjątkowe jedne z najstarszych na świecie eksperymentów dotyczących dynamiki łowca-ofiara, podczas których stworzono jedną z najlepszych baz danych na ten temat. Wyspa jest niewielka, migracja zwierząt praktycznie nie istnieje, jedynym wrogiem łosia jest wilk, a niemal  jedynym pożywieniem wilka łoś. To stwarza idealne warunki do obserwacji bez ludzkiej interwencji.

Uczeni mogli m.in. obserwować, jak w 1997 roku po lodzie na wyspę dostał się samotny wilk - nazwany później Starym Szarym Kolesiem - który nie tylko został nowym samcem alfa, ale wzbogacił miejscową pulę genetyczną. Badania wykazały obecność nowego chromosomu Y w populacji. Z czasem pierwotny chromosom Y zaniknął i w populacji pozostał tylko Y przybysza. Przybysz już nie żyje, ale jego geny przetrwały w populacji, a jeden z głównych badaczy uważa, że jego pojawienie pozwoliło na przetrwanie stada z Isle Royale przez kolejne 10-15 lat.

Szansa, że na wyspę przejdzie kolejny wilk jest minimalna. Wcześniej lód łączący wyspę z lądem pojawiał się co 2-3 lata. Obecnie, wskutek zmiany klimatu, takie zjawisko jest obserwowane raz na dekadę.

Dalszy los obecnej populacji zależy zatem od tego, czy ludzie podejmą interwencję.

Autor: Mariusz Błoński


  • 1


#108812 Kruki do odstrzału.

Napisane przez falco66 w 19 listopad 2013 - 21:17

No i jeszcze jedno - kto mówił o zabijaniu słoni przez tubylców? w mej wypowiedzi było tylko stwierdzenie o wzajemnych interakcjach pomiędzy ludźmi a dziką przyrodą. Widzę że należysz do grona osób które, nie dość że nie czytają ze zrozumieniem, to jeszcze wprowadzają innych czytających w błąd. Nie kwestionuję Twej wiedzy. Jednak, zanim coś napiszesz przeczytaj gruntownie co napisano wcześniej.


  • 1


#108811 Kruki do odstrzału.

Napisane przez falco66 w 19 listopad 2013 - 21:00

Co do tego eksperymentu z wilkami i łosiami... czy mówimy o tym samym zdarzeniu? Ja o tym słyszałem/czytałem tak ze 20 -25 lat temu. Tak gwoli swojej ciekawości.


  • 1