Skocz do zawartości

Forum Polski Kurnik używa cookie. Przeczytaj Polityka prywatności aby dowiedzieć się więcej. Aby usunąć tą wiadomość, proszę kliknąć w przycisk po prawej: Akceptuje użycie cookie
  • Zaloguj korzystając z Facebooka Zaloguj korzystając z Twittera Log In with Google      Logowanie »   
  • Rejestracja
facebook

Zdjęcie

Z archiwum X - zdarzenia dziwne i niewyjaśnione.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
57 odpowiedzi w tym temacie

#41 OFFLINE   lobo

lobo

    Administrator

  • Autor tematu
  • Założyciel
  • 3495 postów
  • Telefon:503590429
  • LokalizacjaBełchatów
  • Specjalizacja hodowli:

Napisano 07 wrzesień 2008 - 06:41

Jak mówiłem znajomemu, że wydra zabiła u mnie ptaki na stawie to nie chciał wierzyć, a jest myśliwym i w dodatku leśniczym, ale jak u niego na stawie zabiła gęsiówki egipskie i magelanke, to uwierzył.
  • 0
"Nie ma, że łatwo." Chev Chelios :)

#42 OFFLINE   adrian14

adrian14

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 113 postów
  • Telefon:x6x0x8x4x5x0x0x7x3x
  • LokalizacjaBydgoszcz
  • Specjalizacja hodowli:

Napisano 07 wrzesień 2008 - 06:44

lobo, dla mnie też było to dziwne że na tak dużej wodzie dały się złapać.
  • 0

#43 OFFLINE   lobo

lobo

    Administrator

  • Autor tematu
  • Założyciel
  • 3495 postów
  • Telefon:503590429
  • LokalizacjaBełchatów
  • Specjalizacja hodowli:

Napisano 07 wrzesień 2008 - 06:54

Wydra jest doskonałym drapieżnikiem, poluje bezgłośnie, świetnie nurkuje, jest duża i silna, a samica z młodymi potrafi w jedną noc zrobić rzeź. Ja przez 5 kolejnych lat wiosną nie miałem w stawie ani jednej wiekszej niż 5cm ryby, od 3 lat na szczęście jest spokój, ale stołują sie w stawach u sasiadów.
Latem, w czasie zwykłego spaceru nad rzeka, norowiec znajomego myśliwego zabił w norze wydrę. Wieść się rozeszła i ci, którzy mają stawy szukają psów na szkodniki, ja już mam :mrgreen:
  • 0
"Nie ma, że łatwo." Chev Chelios :)

#44 OFFLINE   bażant

bażant

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 481 postów
  • LokalizacjaRozprza
  • Specjalizacja hodowli:

Napisano 07 wrzesień 2008 - 06:59

ja już mam :mrgreen:


No, jak urośnie to będzie z niego prawdziwy zabójca :mrgreen:
  • 0
BIRDS-FANCIER

POWODZENIA W HODOWLI!!!!!

#45 OFFLINE   andrzej-ko

andrzej-ko

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 2558 postów
  • LokalizacjaDąbrowa Górnicza

Napisano 07 wrzesień 2008 - 07:02

adrian14, U mnie załatwiła to kuna bo widziałem ,ją parę razy nawet w dzień.Tak wyglądało na wybiegu po jej wizycie,pokaże może ze dwa zdjęcia mniej drastyczne

Dołączona grafika
Dołączona grafika
  • 0
http://andrzejko.dbv.pl/photogallery.php

Kowina Andrzej

#46 OFFLINE   FlyArek

FlyArek

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 1043 postów
  • Lokalizacjamazowieckie

Napisano 07 wrzesień 2008 - 07:40

andrzej-ko, jeszcze raz wyrazy współczucia.Dziwi mnie, że w ogóle masz nadal te zdjęcia.Ja bym od razu je wykasował.
  • 0

pozdro...


#47 OFFLINE   Dadzio

Dadzio

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 862 postów
  • LokalizacjaPaterek
  • Specjalizacja hodowli:

Napisano 07 wrzesień 2008 - 11:05

O ludu. Nie chce tu pisać co mi na myśl przychodzi, bo nie chce narażać się na warna. Co robicie po takiej rzeźni w hodowlach? Gdyby zeżarła ptaka i dała spokój. A ona nie. Zażre i zażera dalej. I niech mi ktoś powie, że to dla niej nie jest przyjemność? Co robicie z ptakami jak mają tylko łby poodgryzane? Bo trochę chyba szkoda zakopać.
  • 0

#48 OFFLINE   gonzo771

gonzo771

    Zaawansowany

  • Super Kurnikowiec
  • 1608 postów
  • Telefon:695638294
  • LokalizacjaMyślenice

Napisano 07 wrzesień 2008 - 12:19

I niech mi ktoś powie, że to dla niej nie jest przyjemność?

To dla niej nie jest przyjemność. Tak je ukształtowała natura, taki mają instynkt, na który nie mają wpływu. W ten sposób te drapieżniki wykorzystują obfitość, która może nie zdarzyć się szybko.
Dla każdego z nas strata ptaka czy innego zwierzęcia to ból, zwłaszcza gdy ginie ich tak dużo jednocześnie. Ale wydry, kuny, tchórze, lisy i inne zwierzęta hasały sobie po świecie zanim my zaczęliśmy hodować w wolierach ptaki. Dla nich to my jesteśmy intruzami.
  • 0

#49 OFFLINE   Dadzio

Dadzio

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 862 postów
  • LokalizacjaPaterek
  • Specjalizacja hodowli:

Napisano 07 wrzesień 2008 - 19:28

Oglądałem kiedyś film przyrodniczy gdzie było mówione, że niektóre zwierzęta polują dla przyjemności. Nie wiem jak to się tyczy prawdy, ale ja w to wierzę.
  • 0

#50 OFFLINE   tomed20

tomed20

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 53 postów
  • LokalizacjaBabica k. Rzeszowa
  • Specjalizacja hodowli:

Napisano 08 wrzesień 2008 - 00:32

Brawo Gonzo771!!! Moje uznanie... W końcu jakaś wypowiedź nie przedstawiająca drapieżników jako krwiożerczych bestii bez prawa do życia. Rozumiem że strata ptaków bardzo boli ale to my ze swoimi ptakami jesteśmy intruzami w środowisku drapieżników, a nasi ulubieńcy łatwym łupem.
  • 0

#51 OFFLINE   lobo

lobo

    Administrator

  • Autor tematu
  • Założyciel
  • 3495 postów
  • Telefon:503590429
  • LokalizacjaBełchatów
  • Specjalizacja hodowli:

Napisano 08 wrzesień 2008 - 07:18

Drapieżnik zabija dopuki starczy mu sił i jeśli będzie to sto sztuk gołębi, czy kilkadziesiąt bażantów, zabije je wszystkie, nie dlatego że lubi zabijac, po prostu tak jest zaprogramowany.
Wiem, że wkroczyłem na teren drapieżników, ale ... Świat się zmienił, ludzie go zmienili i trzeba to zaakceptować. Zmienione środowisko może pomieścić pewną liczbę drapieżników, które będa mogły wyżywić się innymi dzikimi mieszkańcami tego środowiska. Jeśli drapieżnik będzie żywił się zwierzętami domowymi, to jego ilość wzrośnie do poziomu zagrażającego gatunkom dzikim. Właściciele podejmują działania prewencyjne, zabezpieczaja swoje ptaki, ale gdy głównym źródłem pokarmu dla jakiegoś drapieżnika są moje ptaki, wówczas nie mam skrupułów wyeliminowac go z łańcucha pokarmowego. Natura jest brutana i niesprawiedliwa. Gdy drapieżnik traci lęk przed ludźmi, sam prosi się o najgorsze. Kto z was ze spokojem obserwował by jak wydry w biały dzień wyjadaja karpie z jego stawów, karpie które miały być dochodem dla rodziny? W mojej głowie pozostała wiejska mentalność, zgodna ze słowami matki Pawlaka: "Prawo, prawem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie. Bierz granaty!"
Chociaż osobiście wolę dołożyć wszelkich starań i użyć wszelkich środków, by zabezpieczenia były skuteczne.
  • 0
"Nie ma, że łatwo." Chev Chelios :)

#52 OFFLINE   gonzo771

gonzo771

    Zaawansowany

  • Super Kurnikowiec
  • 1608 postów
  • Telefon:695638294
  • LokalizacjaMyślenice

Napisano 08 wrzesień 2008 - 08:16

Natura jest brutana i niesprawiedliwa


Swięta prawda, lobo, tylko w książeczkach dla dzieci zwierzęta są zwykle miłe, dobre, współczujące. Nawet łagodne gołąbki w rzeczywistości nieraz się zabijają nawzajem. Trzeba to przyjąc do wiadomości. Nie po to jednak utrzymujemy ptaki żeby drapieżniki miały co jeść. Wiem jakie myśli przychodzą do głowy po stracie ptaków. Nie zgadzam się jednak z twierdzeniem, że drapieżniki zabijają dla przyjemności. Zwierzęta nie myślą takimi kategoriami jak nam się wydaje. Jeśli wydra zabija ile da radę to umożliwia jej to przeżycie. Albo przez zgromadzenie dużej ilości mięsa, które już nie ucieka albo przez nabywanie umiejętności łowieckich od których zależy jej przeżycie w cięższych czasach.
  • 0

#53 OFFLINE   lobo

lobo

    Administrator

  • Autor tematu
  • Założyciel
  • 3495 postów
  • Telefon:503590429
  • LokalizacjaBełchatów
  • Specjalizacja hodowli:

Napisano 08 wrzesień 2008 - 08:23

Wydra zjada tylko świeżą zdobycz, jeśli ma obfitość ryb to zjada z nich tylko najwartościowsze elementy, a reszte porzuca, tak jak niedźwiedzie polujące na łososie. Wiem, że zwierzęta nie myślą kategoriami ludzkimi, ale dla ciężko pracujacych ludzi takie postępowanie to zwyczajne marnotrastwo i szkodnictwo.
  • 0
"Nie ma, że łatwo." Chev Chelios :)

#54 OFFLINE   lobo

lobo

    Administrator

  • Autor tematu
  • Założyciel
  • 3495 postów
  • Telefon:503590429
  • LokalizacjaBełchatów
  • Specjalizacja hodowli:

Napisano 10 październik 2008 - 20:13

Wracam do sprawy wydr. Dzisiaj mój sąsiad spuścił wodę ze stawy by odłowić karpie. W stawie o powierzchni 800 m2, do którego wpuścił 300 sztuk narybku, było 5 karpi, słownie: pięć. 295 karpi w ciągu półtora roku zostało zjedzonych przez wydry.
Ja też dzisiaj obszedłem swój staw i zauważyłem łuski z kolorowych karasi. Sprawdziłem ogrodzenie: trzy podkopy pod świerkami. " Pałka się przegła" - jak mawia bohater serialu TV. Jutro robimy norowanie na trzy psy, o efektach poinformuje.
  • 0
"Nie ma, że łatwo." Chev Chelios :)

#55 OFFLINE   Dadzio

Dadzio

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 862 postów
  • LokalizacjaPaterek
  • Specjalizacja hodowli:

Napisano 10 październik 2008 - 21:35

lobo, życzę powodzenia. Jasna gwint. Żeb te paskudy tyle zeżreć potrafiły.
  • 0

#56 OFFLINE   Rafcio

Rafcio

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 1197 postów
  • LokalizacjaPolska
  • Specjalizacja hodowli:

Napisano 10 październik 2008 - 21:39

Wydra jest paskudnym "szkodnikiem". Posmakuje raz i będzie wracała co noc... :neutral:
  • 0

#57 OFFLINE   sajga

sajga

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 258 postów
  • Lokalizacjawielkopolskie

Napisano 11 październik 2008 - 10:05

Apropo wypowiedzi Lobo z dnia 11.01.2008 na temat kapturników które padły z wycieńczenia.
Kilka lat temu kupiłem parę gołąbków egzotycznych [miedzianki szmaragdowe] z Niemiec. Ptaki były w idealnym stanie. Naprawdę piękne. Po ok. 3 tyg. od zakupu zauważyłem u samca coś takiego: po zjedzeniu karmy siadał na gałązce i zaczynał robić ruchy jakie robią ptaki -rodzice przy karmieniu swoich młodych [nazwę to ruchami wymiotnymi] , po czy zjedzony przed chwilą pokarm wydalał na ziemię. Widok ten nie dawał mi spokoju. Ciągle przebywałem w pobliżu woliery , chcąc sprawdzić czy to jego zachowanie się powtórzy. Niestety tak było po każdym zjedzeniu przez niego karmy. Na drugi dzień złapałem go aby bliżej go obejrzeć. Ptak był niesamowicie wychudzony. To jedyny zewnętrzny objaw jaki zauważyłem. .. Pojechałem z nim do weta. który niczego konkretnego nie mógł powiedzieć. Ptaka przywiozłem do domu zamknąłem go w izolatce i czekałem na najgorsze. To najgorsze nie nastąpiło. Krótko po tym przestał wymiotować i zaczął przybierać na wadze. Po ok 2 miesiącach zrobiła się z niego wręcz "kluseczka". Zresztą mam go do dzisiaj a on okazał się jednym z lepszych pod względem hodowlanym ptaków. Sądzę że to zmiana karmy tak go prawie załatwiła. Od tamtego czasu kupuję ptaki tylko wyhodowane w Polsce.
  • 0
sajga

#58 OFFLINE   keram

keram

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • 22 postów
  • LokalizacjaParczew

Napisano 04 sierpień 2009 - 15:00

Może to nie wydry tylko norki amerykańskie. Bardzo się rozmnożyły. Są to uciekinierzy z hodowli.
  • 0





Podobne tematy Zwiń

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych