Skocz do zawartości

Forum Polski Kurnik używa cookie. Przeczytaj Polityka prywatności aby dowiedzieć się więcej. Aby usunąć tą wiadomość, proszę kliknąć w przycisk po prawej: Akceptuje użycie cookie
  • Zaloguj korzystając z Facebooka Zaloguj korzystając z Twittera Log In with Google      Logowanie »   
  • Rejestracja
facebook

Zdjęcie

Odchów młodych perliczek


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
14 odpowiedzi w tym temacie

#1 OFFLINE   Dadzio

Dadzio

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 862 postów
  • LokalizacjaPaterek
  • Specjalizacja hodowli:

Napisano 14 październik 2007 - 14:10

Postanowiłem opisać to w osobnym temacie,ponieważ jest to temat dość obszerny.Wiele osób uważa,że odchów perlicząt jest bardzo trudny.Ja osobiście zgadzam się z tym.Bardzo trudną rzeczą jest dochowanie się młodych.Z dwóch powodów
a)perlice bardzo rzadko wysiadują swoje jajka co jest dużym utrudnieniem jeśli nie mamy inkubatora,lub kur dobrze kwoczących.Jeśli używamy inkubatora nastawiamy temperaturę na 38 stopni.Wilgotność natomiast na od 60 do 70%.Wylęg następuje między 24 a 29 dniem inkubacji
b)Niska wylęgowość,ze względu na wysoki procent jaj niezapłodnionych.
Kiedy młode zaczynają się lęgnąć należy wybrać je spod kwoki jak tylko wyschną,żeby kwoka nie zostawiła jaj,gdyż jak wspomniałem perlice lęgną sie w dość dużym rozciągnięciu czasowym.Drugim powodem tak szybkiego zabierania młodych jest to,że kwoka może niechcący przydusić młode łapą.Kiedy wszystkie młode się wylęgną mogą wrócić do matki.Jeśli młode lęgną sie w inkubatorze,to mogą tam zostać dłużej.Przez jakieś 24 godziny.Potem młodym kończą się substancję odżywcze,które były pozostałościami tego czym pisklę żywiło się w jajku.Wtedy młode musi się najeść i napić.Do inkubatora nie należy wstawiać ody i jedzenia,gdyż gdyby woda się wylała mogłaby zamoczyć jakieś urządzenie elektryczne.
Pisklęta po zabraniu od kwoki,bądź wyjęciu z inkubatora można trzymać w specjalnym odchowalniku,bądź w zwykłym kartonie.Jako źródło ciepła można wykorzystać butelkę z wrzątkiem owiniętą ręcznikiem bądź ściereczką.
Jeśli nie mamy specjalnych poideł dla kurcząt poić można je w małych kubeczkach po serkach.Muszą być one bardzo niskie.W środek wstawiamy kamień,żeby maluchy nie weszły do wody.Maluszki najlepiej poć samemu.Karmę powinny mieć w kartonie.Można dodatkowo wypuszczać je z kartonu na większą powierzchnię.Poić powinno się je co godzinę 1raz.Jest to potrzebne,żeby z czasem same nauczyły się pić.Wraz z ich wzrostem poidło może być wyższe.Perliczęta są małymi pisklątkami same mogą mieć problem dosięgnąć do wody.Wodę przynajmniej przez jakiś czas należy podawać przegotowaną.Najlepiej dodawać do niej witaminy.Można zamiast witamin dodawać miód lub cukier.Albo nawet kilka kropel soku z cytryny,która zawiera dużo witamin.
Jako pokarm najlepiej jest stosować paszę dla kurcząt.Pokarm należy podawać na płaskim talerzyku,tak aby maluszki mogły swobodnie wejść do niego.Pokarm należy zostawiać pisklętą w kartonie lub odchowalniku.Zamiast paszy można używać inne rzeczy.Na przykład jajko gotowane na twardo z kaszą jęczmianną.Do tego zielonki.Takie jak drobno posiekane liście buraczków,gwiazdnicy,komosy,mniszka lekarskiego,sałaty..Można też samemu przygotować paszę.Ważne wtedy jest,żeby nie dodać do niej żyta,które jest silnie toksyczne i podanie jego przeważnie prowadzi do śmierci piskląt.I to nie tylko perliczych.Można też podawać twaróg ale nie tłusty,do tego kasza jęczmienna.Dodatkowo można stosować tartą marchew.Grubość starcia zależy od wieku i wielkości młodych.
Młode muszą mieć w odchowalniku sucho i ciepło.Są one bardzo wrażliwe na zimno i wilgoć.Jako ściółkę w odchowalniku można zastosować siana,trociny,słomę,żwir.Jeśli stosujemy żwir należy zastosować także słomę,siano,lub trociny w wyznaczonym miejscu,gzie ptaki mogłyby sobie spać.W miejscę snu można położyć także jakiś ciepły materiał taki jak coś wełnianego.Można też zastosować poduszkę elektryczną.
Najlepiej,kiedy młode mają szanse przebywać na świeżym powietrzu.Jeśli jest taka możliwość to i od pierwszych dni życia.Najlepiej ich wtedy pilnować,gdyż może nagle zacząć padać albo jakieś zwierze może je zaatakować.Jeśli jest zimno na dworzu lepiej ich nie wypuszczać,żeby nie zmarzły.
Jeśli ktoś chce to może młode w 3 dniu ich życia je skopiować(pozbawić kawałka skrzydła,co uniemożliwi im latanie w przyszłości.Może zrobić to weterynarz,lub chodowca,który się na tym zna.W celu zapobiegnięcia pterofagi i kanibalizmowi oraz w ogóle dziobaniu się wzajemnie można poddać ptaki zabiegowi usunięcie kawałka górnej części dzioba.Ja osobiście nie stosuje kopiowania i usuwania kawałka dzioba.
2 najtrudniejsze etapy w życiu maluchów to okres wybarwiania się i wużynanie się wyrostka kostnego.
Zapewniam,że hodowca perlic ma w swoim odchowie wiele radosnych chwil.Wszystko sprawia radość.Pierwsze białe kropki na piórkach,wyczuwalny już wyrostek kostny,aż w końcu pierwsze wrzaski perlic.Zachęcam wszystkich do ich chowu.
Ten artykuł jest moja własnością.Nie jest on skopiowany z żadnej książki i strony internetowe.Ani ich tłumaczeniem.Jest to tylko moja praca intelektualna.
Dawid B (Dadzio)
  • 0

#2 OFFLINE   przejczu

przejczu

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • 15 postów
  • LokalizacjaOpole

Napisano 14 październik 2007 - 16:08

Chciałbym podzielic się swoim doświadczeniem w hodowli perliczek. W tym roku udało mi sie wychowac 10 szt. na 11 ktore sie wykluły. Jedną zadusiła kwoka brahma, gdy przez przypadek na noc mała perliczka pod nią weszła. Na jajkach siedziała kwoczka silka. Jajka pochodzą od jednej pary: perliczki białej i samca koloru standartowego. Tak ,że wykluły sie z wszystkich jajek, ktore podłożyłem. Dałem tez sąsiadowi 8 jajek i tez mu sie wszystkie wykluły. Bezposrednio po wykluciu karmilem je bałkiem z gotowanego jajka i dawałem do picia kawę zbożową. Potem karmiłem normalnie, tak jak kurczaki, paszą , gotowaną kaszą, ryżem.
  • 0

#3 OFFLINE   Krzychu19

Krzychu19

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • 24 postów
  • Lokalizacjawieś

Napisano 10 listopad 2007 - 14:02

No to ja tez sie ustosunkuje do tego artykułu. Fakt, że jest on obszerny i pewnie w wielu kwestiach prawdziwy.
Jednak nie pisz ze perliczki lęgną sie nierówno. Kiedy podłożysz tyle jaj żeby kura je przysiadła swobodnie i zeby zadne nie wystawały poza nią, a po tygodniu jeszcze przeglądniesz pod światło które jajka są zasiedziane to wtedy jajka pod kwoką zostają tylko dobre! I wtedy jeśli kwoka dobrze siedzi to perliczki wyklują sie w jedną noc Mialo to miejsce u mnie juz nie raz bo aj zawsze tak robie. A nawet podkładam jaja dwóm kwokom naraz w jednym dniu i w tym roku wykluły mi sie zpod obydwu w jedną noc, czyli jest to moizliwe!;)
Moim zdaniem perliczki klują sie najlepej z całego drobiu, Szybko równo i prężnie.
Jednocześne uważam ze są bardzo łatwe i niewymagające w chowie.
Jeśli odchowa sie je przez pierwsze kilka tygodn to potem nie ma prawa zdechnać jesli wszystko jest tak jak ma być.
Jestem skłonny nawet powiedzieć ze chowa sie je tak samo łatwo jak kaczki francuskie
Wiem coś o tym bo perloiczki chowam już ładnych kilka lat i znam ich zachowanie.
Nie wiem tylko co z nimi jest w pewnym okresie kiedy mają okolo 4 miesiące.
Moje zbierają sie wtedy w koło wystawiają szyje do góry i otwierają dzioby i świergotaja Nie mam pojecia co to jest chociaż podejrzewam ze to jest wybieranie przywódcy stada, ponieważ w zeszłym roku perlik który trzymał szyje najwyżej został gospodarzem i zostawiłem go na ojca...
To tyle ode mnie
Mój własny artykuł
Krzyś
  • 0

#4 OFFLINE   przemek89

przemek89

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 365 postów
  • LokalizacjaKoło / Lublin

Napisano 10 listopad 2007 - 14:39

Krzychu19, ja sie nie moge do konca zgodzic ze perlice legną sie w jeden dzien wszystkie znaczy sie w tym samym czasie jednak nie przecze ze tak jest , jednak powiem ze u jednej kurki kluły sie w jeden dzien a u innej w kilka dni i moze to jest spowodowane tym ze nierówno siedziała nie wiem nie sprawdze tego jednak uwazam ze to nie jest w zadnym wypadku regóła z tym kluciem sie. (kwoka kwoce nie równa) po za tym najgorszy okres w odchowie perliczek to gdzies tak do 3-4 tygodnia no i z tym widze ze sie kazdy zgadza, ja dowiedziałem sie rowniez od mojej cioci co perliczki chowała od małego ze nie powinno sie ich wypuszczac z kwoką rano na trawe na ktorej znajduje sie rosa. po za tym moge sie zgodzic z poprzednikami
  • 0

#5 OFFLINE   Dadzio

Dadzio

    Zaawansowany

  • Autor tematu
  • Użytkownik
  • 862 postów
  • LokalizacjaPaterek
  • Specjalizacja hodowli:

Napisano 10 listopad 2007 - 20:20

Ja napisałem, tak jak jest u mnie. Nie opierałem się na stronach internetowych, więc nie wiem jak jest u innych hodowców. Za to co napisaliście dziękuje. Miło przeczytać jakieś komentarze, mimo iż nie popierają one niektórych części, ale zawsze można przeczytać coś ciekawego. Nie mogłem nigdzie znaleźć strony, gdzie odchów małych byłby porządnie opisany w więcej niż 5 zdań. Trochę popytałem osoby na PK czym mam karmić małe, a potem zdobyłem doświadczenie. U mnie perliczki lęgły się strasznie długo. Prawie tydzień. Dokładnie nie pamiętam. Ale moim błędem było to, że kwoka miała za dużo jajek pod sobą.
  • 0

#6 OFFLINE   Krzych

Krzych

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 416 postów
  • Lokalizacjamałopolska

Napisano 13 listopad 2007 - 09:13

a co bylo zlego w moim poście ze został usuniety?!!
Nie zgadzam sie z tym
  • 0
Niech sie darzy!

#7 OFFLINE   Bonzaj

Bonzaj

    Zaawansowany

  • Założyciel
  • 1563 postów
  • Specjalizacja hodowli:

Napisano 13 listopad 2007 - 12:42

Przecież podałem powód usunięcia posta: Niski poziom intelektualny posta.
Poza tym nazwałeś Dadzio ironicznie dziadziem (przypuszczam, że specjalnie)
Nie podoba mi się takie postępowanie, zwłaszcza w pierwszym poście!
Zapraszam do lektury Regulamin.
http://kurnik.i365.pl/regulamin.htm
  • 0

#8 OFFLINE   Krzych

Krzych

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 416 postów
  • Lokalizacjamałopolska

Napisano 13 listopad 2007 - 16:49

O Boze ja poprostu tak przeczytalem ze dadzio to dziadzio...
  • 0
Niech sie darzy!

#9 OFFLINE   kaliszaneczka-x

kaliszaneczka-x

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 289 postów
  • LokalizacjaKoźminek

Napisano 21 marzec 2008 - 21:55

Co do klucia się pisklaków w jeden lub kilka dni to z mojego doświadczenia wynika, że niezależy to od kwoki tylko od pogody. Miałam kwoczki, których pisklaki z jednego lęgu kluły się w jeden dzień, a z następnego w 3. A z obserwacji wiem, że kwoczka w kolejnym lęgu radzi sobie lepiej niż w pierwszym. Poprostu długi wylęg następuje gdy w ostatnim okresie wysiadywania przejdzie burza, zwłaszcza tuż przed wylęgiem, nigdy po takim czymś niekluły mi się dobrze pisklaki;nieważne czy były to kurczaki, perliczki czy gąsiątka. Może są jeszcze jakieś inne czynniki na to wpływające, o których nie wiem. W mojej okolicy starzy ludzie opowiadają, że oni na czas burzy wkładali jajka do ciepłej wody i wtedy było dobrze ale nie wiem na pewno czy to działa, bo nigdy niepróbowałam tej metody. Pozdrawiam i życzę udanych lęgów.
  • 0

#10 OFFLINE   przemek89

przemek89

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 365 postów
  • LokalizacjaKoło / Lublin

Napisano 21 marzec 2008 - 22:51

mnie znowu mowiono zeby przed burza postawic przed gniazdem jakis pojemnik sredniej wielkosci z woda (np wiadro ) i ze to cos pomaga ale nie wiem jak to jest bo ptrzeba byloby miec 2 legi jednoczenie i przy jednym postawic a przy drugim nie (wiadro z wodą) wtedy byloby jasne czy to pomaga :D
  • 0

#11 OFFLINE   Krzych

Krzych

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 416 postów
  • Lokalizacjamałopolska

Napisano 22 marzec 2008 - 10:18

Racje macie obydwoje.
Moim zdaniem starzy ludzie zawsze mają racje ktora wynika z ich doswiadczenia zyciowego.
Co do wiadra z woda to wiem ze stawiac go nalezy gdy np kwoka siedzi przy srutowniku ktory wydaje glosne dźwięki gdy pracuje
W przecinwnym razie małe które wyklują się z jaj (o ile się wyklują) będą ogłuszone
Raz siedziala mi kaczka przy śrutowniku i wykluło sie 8 młodych. Jak je wypuscilem na pole to kaczka je wołałą a one uciekały każde w inną strone i tak sie powbijały gdzieś o po wszystkiemu...
Czyli z tym wiadrem to racja, a burza skąd inąd wydaje również głośne dźwięki
  • 0
Niech sie darzy!

#12 OFFLINE   FlyArek

FlyArek

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 1043 postów
  • Lokalizacjamazowieckie

Napisano 11 maj 2008 - 14:32

Proszę o pomoc.Zauważyłem że moja jedna dwudniowa perliczka ma kłopoty z wypróżnieniem się.Otóż mały chce się wydalić ale nie ma odchodów.Czy to wzdęcia?Boję się że coś mu się stanie.Ale co to może być u tak młodego osobnika.Jak mu pomoc?
  • 0

pozdro...


#13 OFFLINE   Krzych

Krzych

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 416 postów
  • Lokalizacjamałopolska

Napisano 12 maj 2008 - 10:30

oj nie wiem. ale moze nic sie mu nie stanie, a jak dalej nie będzie mógł się wy... to poprostu go zabij. szkoda mu przysparza cierpienia. Co sie bedzie męczył...
  • 0
Niech sie darzy!

#14 OFFLINE   FlyArek

FlyArek

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 1043 postów
  • Lokalizacjamazowieckie

Napisano 20 maj 2008 - 19:01

Sorry,że późno odpisuje.Otóż mały już jest szczęśliwy(tak myślę)i dolegliwości minęły.Krzych,zaskoczyłeś mnie abym go zabił.Nie miał bym sumienia.Robię wszystko aby każdy ptak przeżył dopóki naprawdę nie będzie szans.Niby jak miałbym pozbawić go życia?Ja akurat nie chciałbym być brutalnie zabity tylko że mam "kłopoty z brzuchem".To niczyja wina i zawsze trzeba ratować.Tak uważam.

Wstawiłeś dwa razy ten sam tekst
  • 0

pozdro...


#15 OFFLINE   Krzych

Krzych

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 416 postów
  • Lokalizacjamałopolska

Napisano 21 maj 2008 - 06:35

Ja też zawsze ratuję ale jak np ma 3 dni i złamaną nogę tak ze mu wisi, to zabijam bo po co ma się męczyć

[ Dodano: 2008-05-24, 16:14 ]
Wejdźcie na forum PERLICE i zobaczcie jakie moja perliczka zniosła jajko !!
  • 0
Niech sie darzy!





Podobne tematy Zwiń

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych