Skocz do zawartości

Forum Polski Kurnik używa cookie. Przeczytaj Polityka prywatności aby dowiedzieć się więcej. Aby usunąć tą wiadomość, proszę kliknąć w przycisk po prawej: Akceptuje użycie cookie
  • Zaloguj korzystając z Facebooka Zaloguj korzystając z Twittera Log In with Google      Logowanie »   
  • Rejestracja
facebook

Zdjęcie

Kruki do odstrzału.


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
123 odpowiedzi w tym temacie

#41 OFFLINE   Dadzio

Dadzio

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 862 postów
  • LokalizacjaPaterek
  • Specjalizacja hodowli:

Napisano 15 sierpień 2008 - 11:32

Małe sprostowanie do mojego postu gapy to wrony.
  • 0

#42 OFFLINE   Rafcio

Rafcio

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 1197 postów
  • LokalizacjaPolska
  • Specjalizacja hodowli:

Napisano 15 sierpień 2008 - 11:33

Ja proponuję aby każdy co ma jakieś wątpliwości zerknął w link w moim poprzednim poście.. i powie co widział... ja na 100 % Kruka nie widziałem... tylko kawkę, albo gawrona bo one w koloniach gniazdują :tak ..
  • 0

#43 OFFLINE   arkadio

arkadio

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 481 postów
  • LokalizacjaŻuromin

Napisano 15 sierpień 2008 - 15:18

Dadzio, Twoje "gapy" to kawki
  • 0
"daleko zajdziesz z uśmiechem na twarzy, jeszcze dalej zajdziesz z uśmiechem i z bronią" - Al Capone

#44 OFFLINE   witold

witold

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 73 postów
  • Telefon:504073747
  • LokalizacjaKalisz

Napisano 16 sierpień 2008 - 14:27

Uważam, że ma rację: wojewoda wydając decyzję o odstrzale kruków, andrzej-ko, sajga.
Kruk znalazł się pod ochroną w latach pięćdziesiątych. Obecnie populacja tak się zwiększyła, że niestety trzeba ją ograniczyć i zaliczyć do drapieżników. Faktycznie nie żyję w koloniach, zakłada gniazdo bardzo duże, żywi się padliną i młodą zwierzyną polną i leśną. Najlepiej go obserwować pod wieczór stojąc pod lasem, słychać go z kilometra i ustalić jego gniazdowanie. Obszar polowania do 30-40 km.
Narzekamy na lisy, ale i te znalazły się częściowo po ochroną. W niektórych rejonach nie ma ptaków śpiewających, ale mamy za to sroki również chronione.
Informuję, że gdyby nie myśliwi /co niektórzy tak na nich narzekają/ to w dużo rejonach kraju byśmy nie widzieli bażanta, obecnie z innymi instytucjami pracują nad odbudową populacji zajęcy / jest ich coraz więcej/, kuropatwy.
  • 0
witold

#45 OFFLINE   syju

syju

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 979 postów
  • LokalizacjaŚwiętokrzyskie

Napisano 16 sierpień 2008 - 14:35

A co ma liczebność bażanta do tego, kruk jest wpisany w kajobraz polski bażant nie, identyczna sytuacja jest z wilkami, kto powie że jest za dużo wiklów w polsce ? ile ich jest ? a jednak co roku są monity za ich idstrzałem, to jest sprawa państwa ażeby wyrównać szkody związane z ich działalnością
  • 0

#46 OFFLINE   gonzo771

gonzo771

    Zaawansowany

  • Super Kurnikowiec
  • 1608 postów
  • Telefon:695638294
  • LokalizacjaMyślenice

Napisano 16 sierpień 2008 - 15:39

W relacji drapieżnik - ofiara mamy do czynienia z nieustannym wyscigiem zbrojeń. Bywa, że dochodzi w tej walce do przechylania się szali raz w jedną, raz w drugą stronę. Równowaga ta jest bardzo subtelna i zależna od wielu czynników, których części nawet nie znamy. Widzimy tylko efekt, a nie przyczynę. Jednak mimo to ten stan harmonii się jakoś utrzymuje, a wynikiem tego jest ciągłe doskonalenie się gatunków, zwane ewolucją.
Zabiegi wprost eliminujące z ekosystemu określone drapieżniki mogą paradoksalnie spowodować systematyczne genetyczne osłabianie populacji ofiar, które po kilku - kilkunastu pokoleniach mogą nie być w stanie samodzielnie utrzymać się w środowisku. Poza tym na miejsce kruków bardzo szybko przybędą myszołowy i inne drapieżniki, które kruki trzymały na odległość. :bleble Też będziemy do nich strzelać?
Jest to temat do dyskusji nad całą teorią ochrony śriodowiska. Co lepsze - ręczne sterowanie ekosystemem i liczebnością gatunków czy próby uczynienia środowiska bardziej przyjaznym dla utrzymania się równowagi naturalnej? :mysl
  • 0

#47 OFFLINE   zajac

zajac

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 130 postów
  • LokalizacjaRybotycze

Napisano 16 sierpień 2008 - 20:30

W pełni zgodzę się z Gonzo 771. Są liczne przykłady na to, że ingerencja człowieka przyniosła środowisku więcej strat niż pożytku, dlatego należy wszystkie decyzje związane z "ulepszaniem " przyrody podejmować w sposób bardzo przemyślany. Drapieżniki same potrafią regulować swoją liczebność, bardzo rzadko jakiś gatunek staje się plagą, chyba, że jest to gatunek sztucznie introdukowany przez człowieka. Lisów np. jest rzeczywiście obecnie za dużo, ale to właśnie przez próby polepszania przyrody, bo rozrzucając w lesie szczepionki przeciwko wściekliżnie zlikwidowaliśmy to, co jest naturalnym selekcjonerem populacji lisa. Nie wiem czy kruki stanowią jakieś zagrożenie ale na pewno nie powinni decydować o ew. odstrzale ludzie typu jakis tam wojewoda, który kruka od gawrona nie odróżnia. Ja wiele razy obserwowałem kruki, w okresie gdy tokują często walczą o terytorium z myszołowami. Jeszcze nigdy ich nie widziałem w stadzie. Większość ludzi myli właśnie je z gawronami (gapami).
  • 0

#48 OFFLINE   andrzej-ko

andrzej-ko

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 2558 postów
  • LokalizacjaDąbrowa Górnicza

Napisano 17 sierpień 2008 - 08:42

witold, Ja w ogóle nie wypowiadałem się w kwestii czy wojewoda podjął słuszną decyzję czy nie.Po prostu zamieściłem jedynie opis kruka bo zauważyłem ,że jest on bardzo często mylony z gawronami.W drugim poście poparłem to przykładem.
  • 0
http://andrzejko.dbv.pl/photogallery.php

Kowina Andrzej

#49 OFFLINE   sajga

sajga

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 258 postów
  • Lokalizacjawielkopolskie

Napisano 17 sierpień 2008 - 16:35

Drodzy forumowicze. Kwestia polega na tym że liczebność zwierzyny w poszczególnych kołach łowieckich regulują sami myśliwi , którzy na podstawie corocznych inwentur w łowisku robią plany odstrzału , a zatwierdza je nadleśnictwo na którego terenie dane koło poluje. Tak więc wszystko stoi twardo na nogach. Nie znam przypadku , aby w jakimś polskim kole łowieckim myśliwemu zależało na wyeliminowaniu z łowiska jakiegoś gatunku, nawet drapieżnego. Dzięki zorganizowanemu polskiemu łowiectwu możemy cieszyć się że tyle zwierzyny przetrwało do dzisiejszego dnia. Jestem pewien że i kruk nie zginie z polskiego krajobrazu , nawet jeżeli znajdzie się na liście zwierzyny łownej.
  • 0
sajga

#50 OFFLINE   Dawid251997

Dawid251997

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 35 postów

Napisano 12 listopad 2010 - 19:19

Ja bym podjął decyzje raczej o powybijaniu wszystkich jenotów i norek amerykańskich.Nie są to nasze rodzime gatunki a przetrzebiają populację zajęcy,cietrzewi,głuszców i kuropatw.Obserwuję od paru lat jak lisów przybywa.Są to efekty wiosennego rozwożenia tzw.paczek z lekami na wściekliznę,która regulowała populację lisów.
A wracając do tematu,kruki żywią się padliną a nie zdrowymi zwierzętami. :yahoo
  • 0

#51 OFFLINE   Marek M.

Marek M.

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 104 postów
  • LokalizacjaLegnica (Michałów)
  • Specjalizacja hodowli:

Napisano 12 listopad 2010 - 22:05

kruki żywią się padliną a nie zdrowymi zwierzętami


To chyba zbyt odważne stwierdzenie....

Z tego co wiem z badań wynika, że około 80% pokarmu kruków (zwłaszcza w sezonie jesienno-zimowym) stanowi padlina. Kruki skutecznie plądrują gniazda innych ptaków wyjadając jaja i pisklęta, a nie pogardzą także małymi ssakami (nawet młodymi zajączkami i sarenkami). Nie umniejsza to jednak ich cennej roli w środowisku.

Osobiście uwielbiam te ptaki - jak inne krukowate są nad wyraz inteligentne. Miałem okazję "poznać" oswojonego kruka, który swobodnie latał do lasu i zawsze wracał...z czasem przyprowadzając koleżankę (a może kolegę...ciężko ocenić yes ).

Pamiętam, że gdy rozpoczynałem przygodę z ornitologią w 1988 roku i raz CUDEM spotkałem kruka pod Legnicą to szalałem z radości. Wtedy - wg literatury - kruk występował przede wszystkim na wschód od Wisły, a na zachodzie był rzadkością. Dziś brzmi to dość zabawnie - koło mojej leśniczówki gniazdują dwie pary i w całej okolicy jest ich naprawdę sporo. I bardzo dobrze :yahoo
  • 0
Gdy jesteś w lesie i chcesz się dowiedzieć, gdzie jest południe - spójrz na drzewo. Jeśli to palma - to jesteś na południu...

#52 OFFLINE   syju

syju

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 979 postów
  • LokalizacjaŚwiętokrzyskie

Napisano 12 listopad 2010 - 22:29

Kruki to naprawde fascynujące ptakie, ale nie mniej interesujące jest oznaczanie południa przy pomocy palmy (patrz wyżej) :yahoo
  • 0

#53 OFFLINE   Marek M.

Marek M.

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 104 postów
  • LokalizacjaLegnica (Michałów)
  • Specjalizacja hodowli:

Napisano 12 listopad 2010 - 22:34

ale nie mniej interesujące jest oznaczanie południa przy pomocy palmy



Zapamiętaj rady (niezbyt) starego leśniczego Dołączona grafika
  • 0
Gdy jesteś w lesie i chcesz się dowiedzieć, gdzie jest południe - spójrz na drzewo. Jeśli to palma - to jesteś na południu...

#54 OFFLINE   Tban

Tban

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 335 postów
  • Telefon:536 275 890
  • LokalizacjaStrzelin
  • Specjalizacja hodowli:

Napisano 04 grudzień 2012 - 19:20

Ciekawy temat szkoda że przygasł .
Kruki bardzo wzmocniły swoją populację i w niektórych miejscach są już problemem .

  • 0
Tban

#55 OFFLINE   Edek13

Edek13

    Trzymacz

  • Moderator
  • 806 postów
  • Telefon:509852301
  • LokalizacjaKujawsko-pomorskie
  • Specjalizacja hodowli:

Napisano 04 grudzień 2012 - 21:56

Tomek,
u mnie jeszcze kruki to nie problem, lecz My ludzie {ktoś napisał, że to brzmi dumnie} tak wzmocniliśmy swoją populację, że zagrażamy całej reszcie :hieremb: .
  • 0
Dołączona grafikaPiszę poprawnie po polsku. Edward"13"Oczkowski

#56 OFFLINE   mirek1

mirek1

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 73 postów
  • Lokalizacjalubomia

Napisano 08 grudzień 2012 - 10:54

Witam
Wreszcie ktoś poważny posłuchał ludzi którzy pół życia w lesie spędzają i zezwolił na odstrzał kruka.
To plugastwo u nas tak się rozmnożyło że atakują już koźlęta saren w maju!
W marcu kończę staż łowiecki przebywam teraz dużo w obwodzie więc widzę co się dzieje .
Bardzo dobra decyzje Pana Wojewody teraz tylko jeszcze sroka i wrona i będzie gites.
pozdrawiam wszystkich ,tych którzy piszą bzdury i chcą by w Polsce było wszystko pod ochroną też hahaha.
Jeszcze jedno, w Polsce często jest tak że słucha się ludzi którzy całe swoje życie spędzają w gabinetach i wszystko wiedzą ile jest zwierząt w lasach a nigdy tam nie byli.Proszę zapytać ile jest dzików przeznaczonych do odstrzału to każdy po odpowiedzi będzie w szoku!
  • 0

#57 OFFLINE   gonzo771

gonzo771

    Zaawansowany

  • Super Kurnikowiec
  • 1608 postów
  • Telefon:695638294
  • LokalizacjaMyślenice

Napisano 25 grudzień 2012 - 14:24

To plugastwo u nas tak się rozmnożyło że atakują już koźlęta saren w maju!

Widzę, że sarny mają większą siłę przebicia niż kruki. W końcu skup płaci za sarnę, a za kruka (sroki, wrony) nie...
Wybicie ptaków drapieżnych niekoniecznie jest najlepszą formą ochrony zwierzyny łownej, nie mówiąc o ochronie przyrody.
  • 4

#58 OFFLINE   zołza

zołza

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 43 postów
  • Lokalizacjalubuskie
  • Specjalizacja hodowli:

Napisano 26 grudzień 2012 - 08:53

Mirek 1 jakoś przez dokładnie 9 lat pracy w lesie gdzie byłam codziennie w terenie nie widziałam żeby kiedykolwiek kruk atakował sarnę , ani inne żywe zwierze większe od królika. Kruki są zazwyczaj ścierwojadami -2/3 ich pożywienia to padlina. Poza tym zdaje się że sarna nie jest zagrożona wyginięciem, a kruki są objęte częściową ochroną. Jestem za logicznym podejściem do zagadnień np. uważam ze miejscowo powinno się ograniczyć występowanie bobra bo widzę ile szkód powodują ile drzew nad Odrą zamiera. Ale nawet gdyby atakowały sarny to ograniczą jedynie ilość saren do odstrzału! To chyba Cię boli najbardziej - kolego myśliwy...
  • 6

#59 OFFLINE   jaceusz

jaceusz

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • 29 postów
  • Specjalizacja hodowli:

Napisano 26 grudzień 2012 - 21:15

Witam.Mieszkam na wschód od Wisły i na brak kruków nie narzekam. Na wiosnę obserwowałem jak para tych ptaków polowała na młode zające. Jeden kruk zajmował samicę zajaca a drugi zabijał w tym czasie młodego. To jest właśnie przyroda albo zabijesz żeby przeżyć albo zginiesz z głodu. Ale moim zdaniem ciekawsze jest przystosowanie bielików gdyż w zimie, gdy stawy i jeziora zamarzają, to polują na koty nawet kilkadziesiąt metrów od zabudowań.Widok polujących ptaków jest naprawdę fantastyczny.
  • 0

#60 OFFLINE   zołza

zołza

    Zaawansowany

  • Użytkownik
  • 43 postów
  • Lokalizacjalubuskie
  • Specjalizacja hodowli:

Napisano 27 grudzień 2012 - 12:07

Jaceusz zając jest normalnym pożywieniem kruka szczególnie młode ale koźlak? Możliwe że pojedyncze przypadki ale nie w takim stopniu żeby odstrzeliwać kruki z tego powodu :( chyba że miejscowo populacja przerasta pojemność ekosystemu.

Użytkownik zołza edytował ten post 27 grudzień 2012 - 12:15

  • 1




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych